Tysiące
kilometrów przejechanych na rowerze i kilkadziesiąt godzin spędzonych na dwóch
kółkach. Pół Polski przejechane wzdłuż i wszerz. Bartosz Wieczorek, rowerzysta
pracujący na zlecenie Fundacji Partnerstwo dla Środowiska, już od 6 miesięcy w
każdej wolnej chwili przemierza z GPS-em kolejne kilometry Zielonych Szlaków
Greenways.
Najtrudniejsze
były pierwsze dni i pierwsze kilometry, kiedy jeszcze nie miałem wyrobionej
kondycji - mówi Bartosz Wieczorek,
pracownik Fundacji Partnerstwo dla Środowiska, organizacji przyznającej zajmującej
się rozwojem i promocją Zielonych Szlaków Greenways oraz upowszechnianiem ekoturystyki
i turystyki dziedzictwa - Po kilkuset
kilometrach spędzonych na dwóch kółkach, rower stał się już jakby częścią mnie.
Zielone Szlaki Greenways to szlaki służące
niezmotoryzowanym użytkownikom, głównie rowerzystom i pieszym, prowadzące
wzdłuż naturalnych korytarzy, historycznych tras handlowych, rzek i kolei. W
odróżnieniu od innych szlaków są one zarządzane przez miejscowe społeczności i
tworzą ramy dla realizacji lokalnych inicjatyw społecznych i projektów
związanych z ochroną przyrody, zachowaniem dziedzictwa kulturowego, turystyką
przyjazną dla środowiska i zrównoważonym transportem.
Zadaniem Bartosza Wieczorka jest przemierzenie
szlaków i naniesienie ich na GPS - w ten sposób powstaną dokładne ścieżki, które
zostaną następnie zamieszczone na mapach i w przewodnikach. Plik z trackami
będzie można także pobrać ze strony internetowej www.greenways.pl i wgrać na swój GPS.
Wszystko to by ułatwić rowerzystom i turystom rowerowym wyprawy - posługując się
tak zapisaną ścieżką w czasie swoich wędrówek na pewno nie zgubią się w
terenie.
Spośród 6
Zielonych Szlaków w Polsce w całości przejechałem dopiero jeden - Szlak Kraków
- Morawy - Wiedeń, typowo górski, liczący ok. 258 km po stronie polskiej - dodaje Bartosz Wieczorek z Fundacji - Największym wyzwaniem będzie dla mnie jednak
pokonanie Szlaku Bursztynowego biegnącego od Lipnicy Wielkiej przy granicy
polsko-słowackiej, aż do Gdańska i dalej - na Hel. To najdłuższy szlak Greenway
w Europie Środkowo-Wschodniej. Ma ponad 1000 km.
Pozostałe szlaki - Szlak Odry, Naszyjnik Północy
Greenway, Podlaski Szlak Bociani i Zielony Rower Greenway - Karpaty Wschodnie
to już szlaki krótkodystansowe i - oprócz ostatniego - nizinne.
Zielony
Szlak to jednak nie tylko trasa dla rowerów. To także działania i imprezy na
nim organizowane, a przede wszystkim ludzie - mówi Krzysztof Florys, koordynator Zielonych
Szlaków Greenways z Fundacji Partnerstwo dla Środowiska - Na naszych szlakach powstają ekomuzea - czyli sieci rozproszonych w
terenie obiektów, które tworzą „żywą" kolekcję, obrazującą wartości
przyrodnicze i kulturowe regionu, tworzone są questy - nieznakowane trasy, którymi można się poruszać,
kierując się jedynie wierszowanymi wskazówkami, a jednocześnie odkrywać dziedzictwo
poszczególnych miejsc; rozwijane są także 2 certyfikaty - Przyjazny
Rowerom i Czysta Turystyka, skierowane do branży turystycznej. Żadne z tych
działań nie byłoby jednak możliwe bez wsparcia i zaangażowania społeczności
lokalnych.
W ramach Zielonych Szlaków lokalni partnerzy - organizacje
pozarządowe, szkoły, gospodarstwa agroturystyczne i itp. - jak i biura podróży
przygotowują bowiem i wprowadzają na rynek różnorodne oferty turystyczne. Wśród
nich są zajęcia w warsztatach twórców ludowych, zielone szkoły, aktywne i
poznawcze oferty pobytowe w regionie, a także krajowe oraz międzynarodowe
eskapady rowerowe, piesze, kajakowe i itd., a liczba - zarówno turystów, jak i
inicjatyw na Zielonych Szlakach Greenways rośnie z roku na rok.
Przemierzanie
Zielonych Szlaków na rowerze z GPS-em to dla mnie nie tyle praca, co hobby - dodaje
Bartosz Wieczorek z Fundacji - W długi
weekend majowy wybieram się nad Bałtyk - zamierzam przejechać Szlakiem
Bursztynowym z Helu do Sochaczewa, a przy okazji pozwiedzać i odpocząć.
Oczywiście aktywnie.
